Diablo 3


    Pogranicza

    Działy gier » Diablo 3 » Przedpremierowe
    Autor: Shar
    Utworzono: 30.05.2010
    Aktualizacja: 30.05.2010

    Po moim spotkaniu z podrzynaczem wydm wydawałoby się to naturalne, iż obawiałem się zaryzykować i wkroczyć na pustkowie otaczające Caldeum. Najpewniej ci, którzy postawili nogę na spalanym słońcem, żółtym krajobrazie Pograniczy i patrzyli na ich rozległe, jałowe pola suchego piasku pełne straszliwych dzikich bestii, zgodziliby się z tym uczuciem.

    Jednak nie zawsze tak było. W przeciągu ostatnich lat mogłem kroczyć przez tę niegościnną pustynię, nie troszcząc się zbytnio o moje bezpieczeństwo. Choć Pogranicza są jednymi z najdzikszych siedlisk w naszym świecie, to nawet te ziemie nie były przeszkodą dla wybitnej zaradności Caldeum z okresu jego potęgi.

    Pogranicza pierwotnie zamieszkiwane były tylko przez najwytrwalszych (niektórzy twierdzili, że szalonych) badaczy, dopóki twierdza Lut Bahadur (dosłownie "miasto bramy") nie została wzniesiona, by utrzymać lacun w ich siedzibach pośród klifów, z dala od Caldeum. Samotna straż Lut Bahadur nad opustoszałymi ruinami dobiegła końca czterysta lat temu, kiedy to w regionie znanym jako Tnące Wiatry odkryto złoże niezwykle cennych metali. W krótkim czasie wzniesione zostało miasto Alcarnus, będące głównym ośrodkiem wydobywczym na tym terenie, wraz z kilkoma mniejszymi osadami powstałymi w ślad za nim. Kiedy odkryto oazę Dahlgur, a wokoło niej wybudowano trzecie miasto, dominacja Caldeum nad Pograniczami była pełna. Pogranicza całkowicie zależały od świeżych zapasów żywności oraz wody z karawan transportujących je z Dahlgur, które chronione były przez potężną, kaldeumską Wydmową Straż.

    Ale Hakan II, nasz młody i niedoświadczony władca, postanowił wycofać wsparcie dla pustyni i pozostawić tych, którzy tam mieszkają, na pastwę losu. Teraz żadna karawana nie jest bezpieczna, a uchodźcy z Pograniczy uderzają w bramy Caldeum w niekończącej się fali bezdomnych istot, rozpaczliwie błagając o zbawienną pomoc, jaką kiedyś nasze miasto zapewniało. Przeprowadziłem wiele rozmów z tymi biednych ludźmi i usłyszałem opowieści, które z pewnością zmroziłyby krew w żyłach niejednemu z najdzielniejszych poszukiwaczy przygód. Chociaż ich historie, dotyczące tajemniczego kultu planującego stworzenie demonicznej armii, są bez wątpienia niedorzeczne - jako że wiedzy odnoszącej się do podobnych spraw na pewno nie posiadają - to ich histeria i cierpienie przekonały mnie, że rzeczywiście coś strasznego grasuje na terenach Pograniczy.

    autor: Abd al-Hazir
    http://us.blizzard.com/diablo3/




    Komentarze

    Ten artykuł skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.




    Ten artykuł skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw