Gothic 2


    Recenzja

    Działy gier » Gothic 2 » Ogólnie o grze
    Autor: Ingmar
    Utworzono: 19.03.2006
    Aktualizacja: 23.06.2015



    Był ponury, deszczowy dzień w środku wakacji, za oknem nuda. Ale w domu mojego kolegi po raz kolejny ratowałem świat. Ano właśnie tak wyglądały moje pierwsze chwile, spędzone przed kontynuacją świetnego Gothica, które zamierzam wam teraz przybliżyć. Zapraszam do lektury moich wspomnień.

    Pierwsze Spotkanie

    Po dość długiej instalacji (3 płyty) i nudnawym czasie wczytywania tradycyjnie powitały mnie loga producentów. Dalej nowe menu, zresztą ciężko się temu dziwić, wszak to nowa gra. Obrazek prezentował Paladyna tonącego w podmuchu ognia smoka. Czułem więc co się święci. Po przebrnięciu przez bardzo podobne ustawienia grafiki, dźwięku i sterownia od razu rzuciła mi się w oczy jedna rzecz - aktywny udział myszki w rozrywce, a to może ułatwić to nieco toporne sterowanie z jedynki. Zacząłem nową grę, Wpierw przeleciałem wzrokiem intro, będące połączeniem zakończenia pierwszej części z nowymi informacjami. Świątynia przywaliła Bohater, ale udało mu się przeżyć dzięki interwencji Xardasa. Niestety stracił cały swój sprzęt i umiejętności. Przyjdzie nam znowu zacząć od zera. Po rozmowie z Xardasem rozejrzałem się po okolicy. Nie byłem już w Kolonii. To był nowy, tętniący życiem świat, który zamierzałem zbadać. Cała fabuła, jak widać, kręci się wokół smoków i Oka Innosa, ale ma związek z wydarzeniami z pierwszego Gothica. Postanowiłem poszukać nowinek. I proszę - za czytanie książek dostajemy doświadczenie, mięso możemy piec w kuchni, a i nowych broni nie zabraknie. Uzbroiwszy się w lagę i zabrawszy wszystko z wieży ruszyłem na poszukiwanie przygód. Pierwszy przeciwnik - goblin, może nie jakiś mocarz, ale trzeba uważać. Dobyłem kija i Bohater tym razem trzyma go w jednej ręce, co ułatwia walkę. Pod pobliskim drzewem znalazłem łuk, strzały i kilka zwojów, zatem postanowiłem je wypróbować na młodym wilku zagradzającym drogę. Z łuku strzela się teraz łatwiej i strzały zdają większe obrażenia, zaś za pomocą ognistych pocisków rozgromiłem grupę goblinów. Poziom trudności na pewno nie wzrósł, a nawet spadł. Dalej napotkałem jednego z bandytów, który za parę sztuk złota wyjawił mi imię jegomościa, który wyraźnie mnie szuka. Robi się coraz ciekawiej. W gęstym poszyciu lasu znalazłem sporo nowych roślin oraz sakiewkę wypełnioną złotem. Przy okazji można nadmienić, że twórcy wyciągnęli z silnika graficznego siódme poty, aby stworzyć tak bujną roślinność. Textur jest więcej i są bardziej dopracowane, dając piękny efekt, wymagający jednak lepszego sprzętu. Cały czas nie usunięto przenikania się przedmiotów, zatem głowa pokonanego wilka utknęła gdzieś w drodze, a laga goblina sturlała się w ścianę. Cóż, miejmy nadzieje, że w Gothic III to się zmieni.

    Coraz więcej nowości

    Na drodze do miasta spotkałem farmerów i wędrownego kupca, oferujących mi pomoc w dostaniu się do miasta. Początkowe zadanka nie są specjalnie wymagające, a już na pewno nie heroiczne. Wszak zwykły parobek potrafi pozbierać rzepę z pola, czy kupić patelnię, ale punkty doświadczenia się przydadzą. System awansowania się nie zmienił, cały czas zbieramy PD, wykonując zadania i zabijając stwory. Gdy zbierzemy wymaganą liczbę punktów awansujemy na wyższy poziom, dostając w zamian trochę "życia" i 10 punków nauki, które możemy przeznaczyć na najróżniejsze umiejętności, zaczynając od siły, a kończąc na zbieraniu trofeów czy alchemii. Wreszcie zdobyłem upragniony strój wieśniaka i udało mi się wejść do miasta. Na początek przywitał mnie jegomość w lśniącej zbroi. Zapowiada się, że zdobycie Oka nie będzie takie proste, bo nie dopuszczą mnie do Lorda Hagena. Wygląda na to, że muszę zostać czeladnikiem, aby móc wchodzić to górnego miasta. Po odbyciu rozmów z kilkoma napotkanymi postaciami, mój dziennik wypełnił się nowymi zdaniami. "Według prastarej tradycji Khorinis, aby zostać czeladnikiem u jednego z mistrzów trzeba uzyskać zgodę wszystkich." I tak oto musimy przynieść zapłatę handlarzowi, zdobyć wilcze skóry dla łuczarza Bospera, orkową broń dla kowala Harada, zioła dla Constantina alchemika i błogosławieństwo bogów dla stolarza Thorbena. Mimo iż jest pięciu mistrzów, to tylko u trzech z nich możemy zostać czeladnikiem, zaś maksymalnie możemy terminować tylko u jednego z nich. Ja wybrałem Harada z uwagi na miłość do potyczek i innych spraw związanych z bronią. Khorinis jest naprawdę dużym regionem, ale istnieją tu tylko trzy wpływowe gildie. Do jednej z nich musimy wstąpić. Przedstawicieli wszystkich organizacji napotkamy w mieście, ale tylko Straż ma tu swoją siedzibę. Magowie Ognia obrali sobie klasztor, zaś najemnicy okoliczne farmy. Po kolejnych dialogach dowiedziałem się też kolejnych nowych informacji. Chłopi się zbuntowali, a do miasta przybył oddział Paladynów, wywołując wojnę domową, która obecnie trawi cały region. Jak widać nikt nie wie tu o smokach. Po drodze napotkałem Laresa (szkodnika z Nowego Obozu). Zachęcał mnie on do przyłączenia się do najemników, starych ziomków z Koloni Karnej, ja jednak wybrałem służbę w armii, gdyż nie mogłem się już doczekać rozwoju akcji. Penetrując miasto i okoliczne tereny nabrałem sporo doświadczenia, wykonałem różne zadania i wyuczyłem się wielu nowych umiejętności, w tym walki bronią jednoręczną. I tu nowość, gdyż możesz zacząć od broni dwuręcznych i kusz, pomijając te lżejsze bronie. O tyle to wygodne, co niepraktyczne, bo po co mi biegłość w wielkich mieczach, skoro nawet ich nie uniosę (o niemożności znalezienia porządnego egzemplarza na początku, nawet nie wspominając). System nauki również się zmienił, teraz jest on w procentach (1PN to 1%umiejętności). Zaczynamy z 10 w każdej umiejętności (zielony), przy 30% (wojownik) koszt szkolenia drożeje, chyba, że jesteśmy biegli w umiejętności alternatywnej np. broń jednoręczna i dwuręczna. Efekt końcowy będzie taki sam, ale lepiej być biegłym w różnych rodzajach żelastwa. I wreszcie 60% (mistrz). Każdy następny procent to szybsze wykonywanie ciosów i większa szansa na trafienie krytyczne, a każdy kolejny stopień to ulepszenie combosu.

    Coraz bliżej sedna sprawy

    Trafiłem w końcu do Górnego miasta. Po krótszym rozejrzeniu się po okolicy i kilku rozmowach, natrafiłem na kolejny problem. Paladyni są w ratuszu, a wstęp tam ma tylko Straż Miejska i Magowie Ognia (jako najemnik też się tam dostaniesz, nie martw się). Ze spełnieniem tego wymagania akurat nie był problemu, gdyż Andre od razu przyjął mnie do Straży. Wreszcie dostałem się przed oblicze Lorda Hagena, a ten wyśmiał mnie, powiedział, że bez dowodu nie wyda Oka. Zatem gdzie leży dowód? W Górniczej Dolinie, oczywiście. Dostałem list do Kapitana Garonda, zatem zaczynają się schody. Czyli wróciłem znowu do Koloni Karnej. Mimo, iż to jest to samo miejsce, czułem się tu jakoś nieswojo. Zniknął Obóz Bractwa, cały zewnętrzny pierścień Starego Obozu jest spalony, a Nowy Obóz opustoszały i przysypany śniegiem. Wszystko za sprawą Smoków. Wszędzie czają się watahy orków i innych groźnych bestii. Spotkałem tu niewiele żywych ludzi, głównie bandytów i Paladynów. Zniknęły sielankowe spacerki z Obozu do Obozu, teraz trzeba się tu czaić, umykając groźnym stworom. Tak, spotkamy tu wiele nowych odmian przeciwników, a wliczając w to prawie cały bestiariusz z poprzedniej części jest sporo zabawy i nowych wyzwań. Akcja cały czas posuwa się naprzód, nie zwalniając tępa. Teraz gołym okiem widać, że przegrywamy tą wojnę z orkami, bez magicznej rudy z Khorinis, oddziały Rhobara są bez szans, zaś Paladyni są ostatnią nadzieja. Przybyli tu po rudę i zamierzają z nią wrócić na Khorinis. Nękani przez głód, orków i smoki, tracą wiarę w szczęśliwy powrót do domu i wtedy zjawiasz się ty. Już wiem, że moim nadrzędnym celem będzie wspomożenie Paladynów i wygnanie smoków z pomocą Oka Innosa.

    Duża rzecz

    Zdobyłem nareszcie upragnione Oko Innosa, a cały kraj rozpoczął wielkie polowanie na Smoki. Ja sam wstąpiłem w szeregi Paladynów, zyskując niesamowicie potężna broń i wytrzymały pancerz. Przeszukując całą Górniczą Doliną natknąłem się wreszcie na jednego z tych potężnych gadów. Po krótkiej rozmowie stanęliśmy w szranki. Zaczął obsypywać mnie kulami ognia, ale byłem szybszy i dopadłem bestię. Powaliłem potwora paroma potężnymi ciosami miecza. To już wszystko? A jednak poziom trudności wraz z kontynuacją spada, smoki wcale nie są niepokonane, a walka z nimi, mimo, że emocjonująca, nie sprawia większych problemów. Przy okazji można też wspomnieć o muzyce, która zmienia się na bardziej waleczną wersje podczas potyczek. Przyjemne dźwięki płynące z głośników mile uprzyjemniają czas, aczkolwiek nie są najwyższej jakości i nie wpadają w ucho (no może poza tytułową muzyką).

    Wiele godzin gry później...

    Wreszcie przeszedłem ten wspaniały tytuł i śmiało mogę go polecić każdemu, kto lubi cRPG, a dla tych co grali w jedynkę i podobała im się jest to wręcz pozycja obowiązkowa. Zadania zarówno z wątku głównego, jak i poboczne, zapewnią wiele godzin wspaniałej wirtualnej rozrywki, ale fabuła chwilami staje się liniowa do granic niemożliwości stąd obniżam oceną ostateczną. Polecam.

    Ocena: 8+/10




    Komentarze

    Ten artykuł skomentowano 12 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Colapsor
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 09.01.2007 o 0:05  

    sa pozyteczne bo da sie bez nich zyc ale jakie moze byc zabawne zalozenie orkowi zbroi wyglada jak zdjety z krzyzem :)

    bula
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 14.01.2007 o 14:07  

    to ma byc przydatne komu i po cos to pisal ,,i,,

    Adalbertus
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 24.08.2007 o 18:12  

    To nie jest recenzja sensu stricte,tylko deczko urozmaicony opis pierwszego (i bodajże kawałka drugiego) rozdziału.

    neko
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 01.10.2007 o 17:36  

    Moim zdaniem w grze przydała by się lepsza mapa. A dokładniej opisane na niej ważniejsze miejsca.

    Matic
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 04.01.2008 o 12:40  

    Moi koledzy kto mi powie jak mam zrobicto zrobic:mam odzukac pozostałe części ornamętu i jestem przy pierwszym gdzie poszedłem z Laresem i jest tam taki krąg i są dwa przyciski i niewiem co mam zrobic z tymi przyciskami bo jak naciskam na jeden to mi się coś otwiera ale niewiem co bo ja naciskam raz jeden raz drógi a raz nacisłem oby dwa pokoleji i nic proszę niech mi ktoś pomorze jakieś rady kierować na mój numer gg 11366150

    lolek
     

    Wędrowiec
    Temat: heja
    Dodany: 06.02.2009 o 22:12  

    ja przeszlem gothica 1 w minute i pare sek.

      
     

    Mieszkaniec | Komentarzy: 31
    Temat: Wspaniała gra. Co prawda pr...
    Dodany: 21.02.2009 o 20:33  

    Wspaniała gra. Co prawda przez jakiś problem z grą (Poznikali mi niektórzy NPC) nie ukończyłem jej ale niedługo to zrobię.

      
     

    Mieszkaniec | Komentarzy: 12
    Temat: Gra jest zajefajna i to trz...
    Dodany: 20.08.2009 o 15:24  

    Gra jest zajefajna i to trza przyznać. Niezła recenzja.

    adek123
     

    Wędrowiec
    Temat: gothic 2 to super gierka. A...
    Dodany: 31.01.2010 o 15:03  

    gothic 2 to super gierka. A recenzja też całkiem całkiem.

     

    Mieszkaniec | Komentarzy: 182
    Temat: Gothic 2 to jedna z najleps...
    Dodany: 21.03.2010 o 16:50  

    Gothic 2 to jedna z najlepszych gier, jakie mam. Dłuuuugo się w nią zagrywałem, aż do znudzenia. Moim zdaniem najlepsza część serii.
    Recenzja niezła, ale to jest tak jakby opis poczatku gry.

    Szymek
     

    Wędrowiec
    Temat: Gothic 2 to chyba najlepsza...
    Dodany: 28.03.2010 o 0:06  

    Gothic 2 to chyba najlepsza część serii :)

    Gothicowiec
     

    Wędrowiec
    Temat: Gothic 2 to zdecydowanie na...
    Dodany: 06.06.2010 o 17:11  

    Gothic 2 to zdecydowanie najlepsza część serii, jak dla mnie. Świetna fabuła, dużo zwrotów akcji, klimat, muzyka, całkiem niezły system walki i ogólnie całokształt.
    Noc Kruka jest dla mnie trochę za trudna (wszystko koszmarnie drogie, dużo potrzeba punktów nauki itp).
    Gothic 1 ma kiepską grafikę (na nią jednak nie zwracam za dużej uwagi), klimat może i nawet lepszy niż w dwójce, ale mi bardziej pasował właśnie ten z dwójki, no i najgorsze - błędy. Przez jednego z nich nie mogę przejść gry, bo Gorn mnie atakuje podczas odbijania Wolnej Kopalnii, a on ma przecież god mode i zawsze nie powala, więc to kwestia czasu, kiedy strażnicy mnie wykończą.
    Gothic 2 = najlepsza gra! A co do recenzji, to dobra, ale dość nietypowa, bo bardziej przypomina opis początkowych rozdziałów gry.



    Ten artykuł skomentowano 12 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw