Neverwinter Nights 2


    Polonizacja

    Działy gier » Neverwinter Nights 2 » Ogólnie o grze
    Autor: Ingmar
    Utworzono: 09.08.2007
    Aktualizacja: 01.08.2008

    Największa polonizacja od czasów Planescape: Torment" czytamy w ogłoszeniach rodzimego dystrybutora, CD Projekt. Zadajmy sobie na wstępie elementarne pytanie - Czy Torment miał doskonałą polską wersję językową? Oczywiście! A czy ta z Neverwinter Nights 2 mu dorównuje? No, nie bardzo...

    O dziejach "Nigdyzimia" na polskim rynku.

    Po oficjalnym ogłoszeniu prac nad Neverwinter Nights 2 wydanie gry na naszym rynku spadło na LEMa. Nie była to bynajmniej dobra wiadomość, bo LEM gry wydaje, a nie polonizuje. Byłby to dla NWN2 niemały cios, szczególnie że wszystkie poprzednie wielkie "gry" z uniwersum Zapomnianych Krainy czy choć spod znaku Dungeons and Dragons miały swoje pełne, polskie i profesjonalne wersje językowe. Co by dużo nie mówić w rodzimym języku gra się po prostu lepiej.

    Na szczęście 16 sierpnia CD Projekt zamieścił ogłoszenie o umieszczeniu gry w swoim planie wydawniczym i rozpoczęciu prac polonizacyjnych. NWN2 miał zostać wydany w pełnej polskiej wersji językowej z doborowym sztabem lektorów, znanych chociażby z Baldur's Gate 2. Niestety premiera zaliczyła obsunięć kilka i gra na rynek trafiła dopiero 8 grudnia 2006. Innymi słowy prace lokalizacyjne trwały około 4 miesiące. Ciężko mi powiedzieć czy to dużo, ale na gram.pl czytamy: "Do przetłumaczenia jest 3400 stron, co stanowi około milion słów! Lektorzy, którzy wezmą udział w nagraniach, będą musieli przeczytać ponad 14000 linijek tekstu!"

    Biały czy Nie-biały, czyli o edycjach.

    Pisząc o polonizacji nie wolno pominąć bardzo ważnego aspektu jakim są edycje. Wiadomo, że kwintesencją jest płyta z grą, ale miło dostać jeszcze parę innych zabawek. Na polski rynek trafiły dwie wersje NWN2 - premierowa i kolekcjonerska, kolejno w cenach 129,90 i 199,90. I obie edycje wypadły bardzo dobrze. Co prawda można się zastanowić nad sensem dawania diamentowej edycji NWN1, ale porównując dodatki i cenę z tą "gigantyczną edycją Wiedźmina" ktoś może się zdziwić ceną The Witcher.

    Zacznijmy może od tego, że Edycja Kolekcjonerska była w dwóch wersjach kolorystycznych, symbolizujących skrajne charaktery - Chaotyczny Zły i Praworządny Dobry. W jej skład wchodziły płyta DVD z dodatkowymi materiałami, rozszerzona wersja poradnika, płyta z soundtrackiem, mapa (42x42 cm), amulet z charakterystycznym symbolem-okiem, koszulka, artbook, smycz, diamentowa edycja NWN1 (podstawowa wersja gry, dodatki i zestaw Kingmaker) oraz trochę dodatków w samej grze (dodatkowe bronie, handlarze, atut dodający +1 do rzutów obronnych, złota poświata...). Słowem: pełen zestaw dodatków dla każdego fana. A czemu zdziwienie ceną EK Wiedźmina? Bo na zakup EK z NWN2 można było przeznaczyć jeszcze sporo wirtualnych pieniędzy i ostatecznie cena wyniosła 159,90, czyli suma niezbyt wygórowana jak na taki zestaw.

    Edycja premierowa była naturalnie uboższa, ale również nie stwarzała powodów do narzekania. Również była dostępna w dwóch wersjach, tyle że bardziej typowych - białej i czarnej. W cenie była obszerna instrukcja, poradnik i soundtrack. Szczególnie z tego ostatniego jestem zadowolony, gdyż muzyka w NWN2 jest pierwszorzędna.

    W kwestii edycji CD Projektowi zarzucić nie mogę dosłownie nic, bo nie dość, że się postarali to jeszcze cena nie jest kosmiczna.

    Instrukcja i poradnik

    Zadowolony z porządnych edycji przystąpiłem do oglądania zawartości pudełka. Lekturę poradnika sobie podarowałem na początku, bo to czyste psucie sobie zabawy. Stąd na pierwsyz ogień poszła instrukcja.

    Pierwsze wrażenie było pozytywne, bo książeczka gruba na 160 stron i zrobiona z dobrej jakości papieru. Ale jak to mawiają - "nie oceniaj książki po okładce". Wszystko jest w porządku, dopóki nie dotrzemy do "podręcznika gracza". Z nieznanych mi powodów poradnik gracza jest mocno uproszczony, a odnajdując w plikach z grą "manual" trafiamy na taką samą wersję w języku angielskim! Nie wiem co to robi w polskiej edycji, czemu nie zostało przetłumaczone, ani co się stało z przedpremierowymi zapewnieniami CDP o pełnej wersji instrukcji w pliku .pdf...

    Opisy z "podręcznika gracza" dołączonego do instrukcji nie są bynajmniej błędne. Są raczej lakoniczne, szczególnie porównując je do tych zawartych w grze. Rzeczą niepojętą dla mnie jest czemu nikt z CDP nie zadał sobie "tyle" trudu i nie skopiował opisów z gry do pliku .pdf... Aby nie być gołosłownym weźmy opis zdolności Czarnego Strażnika "Stworzenie Nieumarłego (3. poziom): Możesz przywołać nieumarłego sprzymierzeńca (1/dzień)." Nie dostajemy informacji ani jaki to sprzymierzeniec (zombii, ghul czy jeszcze inny trup) czy i kiedy się zmienia.

    Pośród wypisywania klas prestiżowych kompletnie pominięty został "Członek Dziewiątki z Neverwinter". Zapewne niedopatrzenie, ale jednak pozostawia pewien niesmak...
    Są też lepsze kwiatki, jak cudowna "Uwaga D&D: W grze NWN2 źli Klerycy zmieniają się w nieumarłych". No, miał tłumacz wyobraźnie, bo w oryginalne mamy zdanie: "In NWN2, both good and evil clerics rebuke undead", znaczące że i dobrzy, i źli kapłani odpędzają nieumarłych.
    Tutaj można zauważyć jeszcze jedno udziwnienie, gdyż NWN2 to pierwsza gra z DnD, w której pojawia się określenie "kleryk" zamiast "kapłan". Nie wiem po co ta zmiana i panowie z CDP zapewne również nie wiedzą. Im dalej w las tym ilość potknięć się mnoży. Weźmy opis atutu "Używanie Broni Egzotycznej: Można używać wszelkich broni egzotycznych (np. podwójnych toporów, katan czy kos)". W grze nie uświadczymy czegoś takiego jak podwójna broń (znana z NWN1), a na dodatek kosa przestała być bronią egzotyczną!
    Z tabelką atutów ogólnie jest raczej tragicznie, bo mamy pełne pomieszanie kolumn. Konkretniej kolumna "Korzyść" przesunęła się na miejsce tej "Wymagania" jeśli dany atut nie ma wymagań. I tak możemy przeczytać takie głupoty jak wymaganiem atutu "Używanie tarcz" jest "Można używać tarcz"... To już o parodie zahacza.
    Do cyklu śmiesznych tłumaczeń można wpisać wymagania atutów tworzenia przedmiotów "Czarujący poziom 3+" sugerujący że poziom jest czarujący, zamiast "Poziom Czarującego 3+".
    W tabeli "Umiejętności wg klas" możemy znaleźć niewystępującą w grze "Dyscyplinę".

    Podsumowując: mam takie dziwne wrażenie, że przy tworzeniu Instrukcji nad wyraz pomocna była ta, użyta wcześniej w NWN1, tyle tylko że ktoś zapomniał pozbyć się nieścisłości...

    Tymczasem o Poradniku złego słowa powiedzieć nie mogę. Napisany on jest w sposób przejrzysty, zawiera sporo pomocniczych screenshotów i dodatkowo autor pisząc zachowuje klimat świata Zapomnianych Krain.

    Gra właściwa

    Co się tyczy samej gry to nie mam zbyt wielu uwag. Zdarzają sie co prawda kwestie nieprzetłumaczone - angielski napis po przesunięciu dźwigni obok Kapłana Cieni na Cmentarzysku w okolicach Fortu Locke czy ostatnia linijka tekstu wypowiadanego przez Mesafma podczas jego ucieczki z Siedziby Ammona Jerro. Ale pojawiają się sporadycznie, więc nie ma sensu się specjalnie czepiać.

    Do prac lokalizacyjnych zatrudniono kilku znanych aktorów, konkretniej to Piotra Fronczewskiego (Casavir), Krzysztofa Kowalewskiego, Mariana Opania, Wiktora Zborowskiego, Henryka Talara (Grobnar), Joannę Jabłczyńską. Szczerze powiedziawszy to nie potrafię rozpoznać pod jakie postaci głosy podkładają. Zatem podsumuje towarzyszy, najlepiej zdecydowanie wypadli Khelgar, Sand i Grobnar. Jestem pełen uznania dla lokalizatorów, którzy się w nich wcielili. Wysoki poziom trzymają także Ammon Jerro, Casavir, Bishop, Czarny Garius i Torio Claven (ta ostatnia dwójka nie zalicza się do kompanów, a jedynie ważnych NPC). Ogółem to muszę przyznać, że cała część studyjna trzyma wysoki poziom, niestety, w przeciwieństwie do technicznej.

    Największym problemem w tej ostatniej jest kompletny brak zintegrowania ruchu ust z wypowiadanym tekstem. Szkoda, bo kupując polską wersję mamy "bonus" w postaci brzuchomówców. Szczególnie nieciekawie prezentuje się to przy dużych rozmówcach (smoki, ogniste olbrzymy), u których ruchy ustami, lub ich brak, jest bardzo widoczny. Poza tym w ciągu całej gry pojawiały się problemy z odtwarzaniem dźwięku - najwięcej tego zaobserwowałem u Zhjaeve. Muszę przyznać, że taki niemy dialog wygląda przekomicznie, choć pewnie chłopcom z grupy lokalizacyjnej wcale nie jest do śmiechu.

    Większość tekstu pisanego została przetłumaczona bezbłędnie, przy użyciu łatwego w odbiorze języka, więc nie mogę narzekać.

    Toolset i patche

    Przy omawianiu lokalizacji NWN2 nie sposób nie wspomnieć o dołączonym toolsecie. Byłem niemile zaskoczony kiedy odkryłem, że jego tłumaczenie nie zostało nawet ruszone. Innymi słowy - był w całości po angielsku. No właśnie "był", gdyż po zainstalowaniu patcha w wersji 1.04 część została przełożona na polski. Dzięki takiemu zabiegowi mamy unikalną angielsko-polską wersję zestawu narzędzi, która na pewno dostarczy wielu ciekawych wrażeń estetycznych. Jakby nie patrzeć jest to swoisty plus.

    Niestety w sprawie łatek plusów doszukać się mogę. Wydawanie ich szło CD Projektowi co najmniej topornie. Niby w oświadczeniu podają, że to wszystko wina tylko i wyłącznie Obsidianu, ale kto wie jak było naprawdę? W każdym razie fakty są następujące - gra została wydana w całkiem stabilnej, acz nie wolnej od błędów wersji 1.02. Na upragnioną, usuwającą wszystkie poważniejsze błędy, wersję 1.03 gracze musieli czekać długo. Tak długo, że jej wydanie się nie opłacało i ostatecznie nie została wydana w ogóle... Upragnione zmiany przyniósł dopiero 1.04, ale i z tym były cyrki, gdyż najpierw został wydany, a po dwóch tygodniach okazało się że bardziej oficjalny jest 1.04.870 i graczy chcących czerpać pełną przyjemność z gry czeka reinstalacja.

    Podsumowując...

    Zacznijmy może od odpowiedzi na pytanie: Czy spolszczenie NWN2 to lokalizacja na miarę Planescape: Torment? Stanowczo nie! Niemniej to przyjemny kawał tekstu przez który z mniejszą lub większą satysfakcją przebrnąłem. Należy nadmienić, że jakiś czas temu gra "spadła" do Platynowej Kolekcji i jest obecnie najtańszym z cRPGów nowej generacji.





    Komentarze

    Ten artykuł skomentowano 3 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    mw
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 09.08.2007 o 17:08  

    Błędów jest jeszcze cała masa np w całej instrukcji ktoś pozamieniał Kondycję na Koncentrację. I zastanawiam po co ktoś sobie zadał trud ponownego tłumaczenia D&D na polski, czy nie można było się oprzeć na podręcznikach?

    Wolfskin
     

    Wędrowiec
    Temat:
    Dodany: 08.01.2008 o 16:33  

    W tym cholernym poradniku nie jest wszystko tak dokładnie opisane!!!!!

    Al
     

    Wędrowiec
    Temat: Czasami jak postacie się oz...
    Dodany: 10.07.2009 o 1:32  

    Czasami jak postacie się ozywajapo wybraniu też załamuje np Bevil będący wojownikiem a plecie coś trzypotrzy że stracił czar xD żal



    Ten artykuł skomentowano 3 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw